Deweloper na granicy bankructwa
Według Krajowego Rejestru Długów sukcesywnie rośnie liczba deweloperów, którzy ogłosili upadłość. W porównaniu z poprzednimi latami jest to wynik większy o kilka punktów procentowych. Niepokojące statystyki powinny skłonić do zastanowienia wszystkich kupców, bowiem deweloperski rynek staje się coraz mniej pewny. Wydawałoby się, że lata gdzie posiadanie własnego M odeszły w zapomnienie. Niestety realia są inne. Prawdopodobieństwo bankructwa deweloperów stale rośnie. Rynek pierwotny nie daje kupcom dużych szans na sprawdzenie kondycji finansowej dewelopera. Czy to oznacza, że pozostaje nam jedynie trzymać kciuki i liczyć na to, że wszystko będzie dobrze? Na pomoc zdesperowanym kupcom przychodzą firmy doradcze. Doradca finansowy zna bowiem rynek nieruchomości jak własną kieszeń. Dzięki niemu możemy dowiedzieć jak wygląda sytuacja finansowa dewelopera, czy w przeszłości wstrzymywał inwestycje. Doradca oszacuje prawdopodobieństwo plajty wybranego przez nas inwestora. Firmy specjalizujące się w branży doradztwa finansowego, dysponują specjalnymi narzędziami do pomiaru wiarygodności danego dewelopera. Na ich podstawie możemy dowiedzieć się czy inwestycja nie posiada wad czy luk prawnych. Bank sprawdza stabilność ekonomiczną inwestora przed podpisaniem umowy o pożyczkę. Warunkiem koniecznym do finalizacji pożyczki jest wykonanie 50% budynku. Przed podpisaniem umowy z deweloperem należy dokładnie sprawdzić wszystkie zapisy. Wypłata kolejnych transz powinna być uzależniona od postępów w budowie nieruchomości. Ostatnia rata powinna być potwierdzeniem zakończenia inwestycji w sposób należyty. Niestety ciężko w obecnym czasie wyegzekwować od inwestorów takie warunki. Powodem zawirowań na rynku nieruchomości jest spadek popytu na mieszkania i regulacje w procesie przyznawania kredytów. W umowach sprzedaży mieszkania w dalszym ciągu górują punkty, które chronią interesy dewelopera.