Ruszyły budowy domów
Każdy kredyt ma to do siebie, że należy go nie tylko spłacić, ale spłacić z nawiązką, bowiem banki chcą na tej transakcji zarobić. Zarabiają i to niemało na oprocentowaniu, opłatach bankowych, prowizjach, marżach, ubezpieczeniach itd. Płacą za to wszystko kredytobiorcy i jak się okazuje słono i jeszcze dziękują bankom, że zdecydowały się pieniądze im pożyczyć. Z ostatnich doniesień wynika, że rzeczywisty koszt kredytu sięga nawet 60 i więcej procent. Niemal wszystkie banki stosują takie lichwiarskie zasady w pożyczaniu pieniędzy. Oczywiście banki się tłumaczą, że takie praktyki spowodowane są skutkami kryzysu. Klienci jednak sądzą, że banki po prostu nauczyły się omijać ustawę antylichwiarską i chcą jak najwięcej na swoich klientach zarobić. Na szczęście banki zaczynają powoli łagodzić swoją polityke kredytową. Szczególnie odnosi się to do kredytów mieszkaniowych. Wiele banków w celach promocyjnych stosuje upusty i rabaty, zmiejszając marże oraz prowizje. Są nawet takie banki, które w okresie promocyjnym całkowicie zrezygnowały z prowizji. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się też kredyty na budowę domu. Przed kryzysem Polacy również wiele budowali, jednakże zaostrzenia kredytowe sprawiły znacznie osłabienie zainteresowania tym kredytami. Na szczęście sytuacja powoli zaczyna się stabilizować.
- To prawda, na rynku mieszkaniowym coraz większy ruch, banki zaczynają łagodzić warunki kredytowe i dotyczy to nie tylko kupna mieszkań, ale i budowy. Gołym okiem można zauważyć ożywienie na budowach domów, sprawiły to miedzy innymi kredyty na budowę domu. Czym powinniśmy się kierować wybierając najkorzystniejszy dla siebie kredyt? Przede wszystkim wybierajmy bank, który nie wymaga przedstawiania rachunków i faktur za wykonane prace oraz zakupione materiały budowlane. Wybierajmy też jak najnizsze oprocentowanie kredytu, finansowanie do 100 procent kosztów budowy, a także możliwość uzyskania środków na dowolny cel /wykończenie domu/.
Z ostatniego rankingu wynika, że najlepsze kredyty na budowę domu, a właściwie pomoc w ich wyborze, znajdziemy: w open finance, expanderze, ing bank śląski, deutsche banku i millennium banku. Na przykład w deutsche banku minimalna kwota uzyskania kredytu na budowę domu wynosi 100 000 złotych. Bank ten kredytuje do 100 procent wartości nieruchomości, nie wymaga wkładu własnego oraz rozkłada kredyt na 40 lat dla kredytu w złotych oraz na 30 lat w walucie obcej. Coraz więcej też banków nie wymaga już wkładów własnych. Można też rozważyć nie kredyt hipoteczny a pożyczkę hipoteczną, ale wówczas jest ona wyżej oprocentowana od kredytu, ale za to możemy pieniądze wydać nie tłumacząc się na jaki cel będą przeznaczone.